O PROJEKCIE


Każda ocenialnia musi mieć jakąś przygodową stronę fabularną, takie prawo internetu. To i ta ma.
Tutaj zbieramy armię, ponieważ do wykonania jest bardzo ważna misja: należy odebrać ostatnie żyjące dodo z wyspy Mauritius. O ewentualnej wojnie z Maurytyjczykami, którzy nie lubią oddawać obcym armiom swoich cennych skarbów, tutaj nie piszę, bo byłoby to niepoprawne politycznie i w ogóle jakieś takie niemiłe.
Plan akcji można podejrzeć w stosownej ramce, wszystkie aktualizacje dotyczące misji, zwłaszcza kiedy już wypłyniemy w morze, będą pojawiać się na stronie głównej.

Dotychczas zgłosiło się szesnastu kandydatów.
Jak dotąd tylko dwóch z nich nie przeszło rekrutacji pomyślnie, za to z najlepszym wynikiem ukończyła ją Leleth z blogiem ellie-z-tanglewood, dlatego ją tutaj wyróżnimy.
Czterech rekrutów zginęło, niosąc ciężkie beczki z rumem na statek, czterech zostało zakładnikami. Pozostałe blogi nadal działają.

Ahoj!

2 komentarze:

  1. Yo ho ho i butelka rumu! :D

    Gratki, Claudinello, trzymam kciuki za twoj projekt - z jednym zastrzezeniem. Nie godzi sie odbijac jedynego dodo! Koniecznie trzeba dwa, zeby sie biedakowi nie zeszlo z tego swiata ze smutku i samotnosci. Na pewno gdzies w dzungli chowa sie drugie, tylko trzeba je znalezc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Obawiam się, że nasz ostatni dodo będzie musiał się zadowolić najwyżej towarzystwem ślicznego nikobarczyka, ale kto wie...

      Usuń

Obserwatorzy